Kiedy w końcu postanowiłam odświeżyć ściany w moim małym mieszkaniu, stanęłam przed dylematem, który chyba zna każdy, kto choć raz brał się za remont. Chciałam czegoś modnego, ale jednocześnie takiego, co nie przytłoczy moich 35 metrów kwadratowych. Przejrzałam chyba wszystkie profile projektantów na Instagramie i doszłam do wniosku, że modne kolory ścian to już nie tylko biel i szarość. Teraz rządzą odcienie, które mają charakter, ale nie krzyczą. Wybrałam w końcu ciepły odcień terakoty, który idealnie współgra z moją kanapą z funkcją spania w odcieniu musztardowym i drewnianymi dodatkami.
Zastanawiasz się, co jest teraz na topie? Zdecydowanie stawiam na zielenie. Nie chodzi o soczystą zieleń trawy, ale o stonowane, ziemiste tony, jak szałwia czy butelkowa zieleń. W mojej sypialni postawiłam na ciemniejszy odcień na jednej ścianie za łóżkiem, które ma pojemnik na pościel i stelaż listwowy. Efekt? Przestrzeń wydaje się głębsza, a ja czuję się, jakbym spała w zacisznym lesie. To świetny wybór, jeśli boisz się, że ciemne modne kolory ścian przytłoczą małe pomieszczenie. Zielony ma w sobie coś uspokajającego, a przy tym dodaje wnętrzu charakteru bez przytłaczania.
Nie mogę też nie wspomnieć o beżach, ale nie tych nijakich, tylko o ciepłych odcieniach karmelu i latte. W salonie połączyłam taki beż z tapicerką welurową na mojej wersalce i efekt jest naprawdę przytulny. Zauważyłam, że modne kolory ścian w takich odcieniach świetnie maskują kurz i codzienne zabrudzenia, co plusem, gdy masz w domu psa lub dzieci. Przy okazji remontu wymieniłam też łóżko z pojemnikiem na pościel, bo wcześniej wiecznie brakowało mi miejsca na przechowywanie koców i poduszek. Beżowa ściana stała się neutralnym tłem dla mebli, które teraz grają pierwsze skrzypce.
A co z błękitem? To kolor, który wraca do łask, ale w zupełnie nowej odsłonie. Nie jest to już intensywny kobalt, a raczej przydymiony, szarawy błękit, który przypomina niebo przed burzą. Użyłam go w przedpokoju, który ma zaledwie 4 metry i zawsze sprawiał problem goście na noc musieli się przeciskać między wieszakami. Odmalowanie ścian na ten chłodny odcień optycznie powiększyło przestrzeń. Modne kolory ścian w takiej tonacji mają jeszcze jedną zaletę - świetnie komponują się z metalicznymi dodatkami, jak miedziane lampy czy złote ramki luster.
Prawdziwym hitem są jednak odcienie różu, ale w wersji ziemistej, jak terakota już wspomniana, albo rdzawy róż. W mojej sypialni, gdzie stoi łóżko z pojemnikiem na pościel z materacem piankowym, postawiłam na ścianę za zagłówkiem w kolorze spalonej gliny. To odważne posunięcie, ale daje niesamowicie ciepły efekt. I tu ważna uwaga, modne kolory ścian w takich barwach najlepiej wyglądają, gdy reszta wnętrza jest utrzymana w stonowanych, naturalnych tonach. Bielone drewno, len, bawełna - to wszystko pięknie współgra z tymi odcieniami, tworząc spójną całość.
Muszę też ostrzec przed jednym błędem, który sama popełniłam. Kupiłam kiedyś farbę w kolorze ciemnego granatu, nie sprawdzając próbki na ścianie. Okazało się, że w naturalnym świetle wyglądał jak atrament, a nie elegancki błękit. Dlatego zanim zdecydujesz się na konkretny kolor, pomaluj duży kawałek ściany i obserwuj go o różnych porach dnia. Modne kolory ścian to jedno, ale to, jak będą wyglądać w twoim konkretnym wnętrzu, to zupełnie inna kwestia. Pamiętaj też o meblach - kanapa z funkcją spania w jasnym odcieniu będzie się świetnie prezentować na tle ciemniejszej ściany, ale jeśli masz mało światła, lepiej postawić na jaśniejsze tony.

W przypadku małych metraży, gdzie każdy centymetr jest na wagę złota, modne kolory ścian mogą zdziałać cuda. W mojej kawalerce połączyłam biel z delikatnym odcieniem mięty na jednej ścianie, co optycznie powiększyło przestrzeń. A że brakowało mi miejsca na pościel, zainwestowałam w wersalkę z pojemnikiem, która spełnia funkcję i sofy, i łóżka. Wybór odpowiedniego koloru ścian sprawił, że nawet z takim meblem wnętrze nie wygląda na zagracone. To dowód na to, że dobrze dobrana paleta barw potrafi zmienić postrzeganie całego pomieszczenia.
Na koniec dodam, że modne kolory ścian to nie tylko kwestia estetyki, ale też praktyczności. W salonie, gdzie często goszczę znajomych, wybrałam odcień cappuccino, który jest odporny na zabrudzenia i łatwo go odświeżyć. A że moja kanapa z funkcją spania ma mechanizm DL, często rozkładam ją dla gości, a ściana w tym kolorze zawsze wygląda schludnie, nawet po intensywnym weekendzie. Jeśli więc szukasz koloru, który będzie modny i funkcjonalny, postaw na ciepłe, ziemiste barwy - one nigdy nie wychodzą z mody, a przy tym są bezpieczne w aranżacji. Pamiętaj tylko, żeby zawsze testować farbę na ścianie przed zakupem całego wiaderka.