Wyobraź sobie, że wreszcie masz wolny weekend, otwierasz puszkę z farbą i po kilku godzinach patrzysz na smugi, zaciek i nierówny kolor. Malowanie ścian to jedna z tych czynności, które wydają się proste, a potrafią zepsuć humor na długie tygodnie. Zaczyna się wyboru odcienia, a kończy na nerwowym szukaniu wałka z odpowiednim runem. Jeśli chcesz uniknąć typowych błędów, musisz podejść do tematu metodycznie. Najpierw zabezpiecz podłogę grubą folią, bo krople farby znajdą drogę do każdej szczeliny. Taśma malarska to twój sprzymierzeniec, ale tylko jeśli docisniesz ją porządnie do listew przypodłogowych.
Bez tego będziesz potem zdrapywać zaschnięte plamy z lakieru.
Pamiętaj też, że farba z połyskiem uwielbia pokazywać każdą nierówność, więc matowe wykończenie jest bezpieczniejsze w mieszkaniach z historią.